FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA Strona Główna FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
ROK ZAŁ. 2006

www.stowarzyszeniebastion.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat

Tagi tematu: osowej, wunderwaffe

Wunderwaffe z Osowej Góry
Autor Wiadomość
szczypawka 
komendant drużyny



Dołączyła: 12 Sie 2007
Posty: 540
Wysłany: Sob 26 Lip, 2008 19:44   Wunderwaffe z Osowej Góry

Są dowody, że bydgoska Luftmuna na Osowej Górze była w czasie wojny jednym z większych ośœrodków montażowych tajnej broni Hitlera. Tzw. latających bomb V1. Na tym nie koniec sensacji.

W Niemczech są także dokumenty potwierdzające, że w 1944 roku poligon w Borach Tucholskich był najważniejszym ówczesnym ośœrodkiem szkolnym jednostek, które później ostrzeliwały Londyn przy pomocy rakiet V2.

Luftmuna

Skrót od "Luftmunitionsanstalt" - sieć kilkudziesięciu zakładów należacych do niemieckiej Luftwaffe. W czasie II wojny śœwiatowej zakłady zajmowały się głównie magazynowaniem i montażem amunicji lotniczej.

Te rewelacje ujrzały śœwiatło dzienne m.in. po publikacji książki "V1 Eifelscherck" autorstwa Wolfganga GĂźckelhorna i Detleva Paula. Obaj wydali w tym roku także książkę "V2 gefrorene Blitze".

Ten ostatni badacz razem z Volkerem Pelzem i Michelem van Bestem z Holandii przez ponad tydzień byli w Polsce. Próbowali zdobywać informacje o dawnych niemieckich poligonach rakietowych. Byli też w Bydgoszczy i Borach Tucholskich.

Tajemniczy pociąg

Detlev Paul nie ukrywa, że według znanych mu dokumentów, Bydgoszcz i ówczesne zakłady Luftmuna były jednym z najważniejszych magazynów i montowni V1 na obecnych terenach Polski. To stąd latające bomby trafiały do miejscowośœci Zempin, niedaleko wielkiego ośœrodka dośœwiadczalnego, oraz do Blizny - na południowym wschodzie Polski - na poligon rakietowy Heidelager.

- W archiwum wojskowym we Freiburgu znajduje się seria zdjęć wykonana między 22 marca a 3 kwietnia 1944 roku - opowiada Detlev Paul. - To daty odpowiadające transportowi kolejowemu wysłanemu z Bydgoszczy i podzakładu fabryki Volkswagena w Goleniowie. Wiemy, że transport obejmował 90 bomb V1. Z Goleniowa do niemieckiego Tarthun przyjechało 81 ćwiczebnych pocisków, z Bydgoszczy - dziewięć tak zwanej pierwszej serii: E-Zellen. W okolicy Tarthun ćwiczono awaryjny przeładunek V1 na samochody. Potem dziewięć V1 z Bydgoszczy wystrzelono z drugiego stanowiska ogniowego w miejscowośœci Zempin na wyspie Uznam.

Z Bydgoszczy na poligon w Bliźnie wysłano także transport 30 V1, które później wystrzelono w okolice Rejowca. Dokonał tego niemiecki batalion szkolno - dośœwiadczalny pod dowództwem majora Czychy. Latające bomby miały głowice bojowe.

Z jeszcze innego dokumentu, tym razem pochodzącego z czerwca 1943 roku wynika, że w bydgoskiej Luftmunie planowano magazynowanie aż dwóch tysięcy V1!

Broń doskonała

Rakieta balistyczna V2 była najbardziej zaawansowaną technologicznie bronią II wojny śœwiatowej. Z ekonomicznego punktu widzenia jej produkcja była absurdalna - jedna rakieta kosztowała tyle, co kilka samolotów myśœliwskich, ale przenosiła jedynie tonę materiału wybuchowego.

V2 była jednak bronią niebezpieczną - po opracowaniu przez Niemców procedury startu z ruchomych wyrzutni praktycznie nie było przed nią ucieczki. Poruszała się z prędkośœcią przekraczającą dźwięk, a lot na granicy stratosfery nie pozwalał na jej wykrycie.

O poligonie rakietowym w Borach Tucholskich nie wiadomo praktycznie nic. Resztki rakiet V2, które rozbijały się w drugiej połowie 1944 roku w rejonie m.in. Wierzchucina i wsi Lisiny - niewiele mówią. Dopiero od mniej więcej dziesięciu lat poligonem Heidekraut ("Wrzos") - bo tak brzmiał jego niemiecki kryptonim - zainteresowali się polscy badacze. Bez zbytniego powodzenia. Pracownicy bydgoskiego muzeum wojskowego nie ukrywali, że są bezradni - nieliczni śœwiadkowie niewiele wiedzieli o nowej broni Hitlera, niewiele pamiętali.

Detlev Paul, Volker Pelz i Michel van Best spędzili na terenie dawnego poligonu cały dzień. Przy pomocy autora tego tekstu starali się znaleźć pozostałośœci Heidekraut.

Głowice były bojowe

Przez ten poligon przewinęły się praktycznie wszystkie jednostki, które później ostrzeliwały Londyn, Paryż i Antwerpię, nawet dwa bataliony SS specjalnie powołane do operowania rakietami V2 - mówi Detlev Paul. - Na podstawie dziennika startów znalezionego w muzeum w Monachium, możemy stwierdzić, że w ciągu pół roku odpalono stąd prawie dwieśœcie rakiet.

Cele niemieckich rakiet wystrzeliwanych z Borów Tucholskich leżały w rejonie Konina i Sieradza. Nie wszystko szło tak, jak trzeba. Wiele rakiet nie dolatywało do celu, wiele eksplodowało tuż po oderwaniu się od wyrzutni.

Gdy niemieccy badacze zobaczyli w lesie niedaleko Wierzchucina dwa olbrzymie leje po upadkach V2 byli pewni jednego: - Nigdzie nie widzieliśœmy tak wielkich kraterów - przyznał Volker Pelz. - To są kratery po upadkach rakiet z głowicami bojowymi. Paliwo, które napędzało V2, czyli spirytus i ciekły tlen - nie powodowało eksplozji, jedynie gwałtowny pożar...

W lesie udało się znaleźć resztki wykopów, w których stały specjalistyczne pojazdy obsługujące rakiety. Detlev Paul mówi: - Wiemy ile takich pojazdów miała pierwsza jednostka, która tu przyjechała, 836 batalion artyleryjski. Było ich aż 78. I wszystkie trzeba było zamaskować...

Mówią śœwiadkowie

Dotarliśœmy także do śœwiadków, którzy pamiętają dawne czasy. Irena Szpica w 1944 roku miała 8 lat. Doskonale pamięta niemieckie jednostki, które stacjonowały na poligonie. - Suchom został wysiedlony i zajęty przez Niemców - mówi pani Irena. - Jako miejscowi mogliśœmy jednak przechodzić przez warty na drogach - puszczano nas żebyśœmy wypasali krowy albo zbierali ziemniaki. Wtedy przychodziłam do domu i patrzyłam, co się dzieje.

Pani Irena nie potrafiła opisać wrażenia, jakie wywarły na niej pierwsze starty rakiet. - Jedyne co nam przychodziło wtedy do głowy, to uciekać - mówi. Pamięta także jeden duży wypadek już pod koniec 1944 roku. Przy nieudanym starcie V2 zginęło dwudziestu Niemców.

Henryk Jaśœtak z Iwca także pamięta tamte czasy. - Niemcy przyjechali zaraz po żniwach, rakiety zaczęły startować miesiąc później - mówi. - Mówiliśœmy na nie gwiazda, bo gdy była wysoko widać było tylko taki znaczek na niebie. Gdy jeździłem do Suchomia przez ten teren, widziałem wiele pojazdów, takich na gąsienicach też...

Niemcy mieli własny prąd z generatorów, nawet pamiętam, że w lesie było słychać ich buczenie... rakiety startowały często. Ale były też przerwy po kilka dni.

Dlatego zbiornik jest krótki?

Niewiele osób wie, że w bydgoskim muzeum mamy rarytas - to duraluminiowy zbiornik na ciekły tlen od V2, kilka lat temu przywieziony z rejonu dawnego poligonu.

Jest nietypowy bo... krótszy niż normalny. Niemieccy badacze dokładnie go obejrzeli, ale także byli bezradni. - Nie wiemy dlaczego taki jest - mówi Volker Pelz. - Są na nim stemple odbioru technicznego, może po ich uda się odszukać jakąśœ dokumentacje i cośœ ustalić. Wiadomo na pewno, że to nie jest przeróbka polowa, bo wówczas nie było technicznych możliwośœci spawania duraluminium w polowym warsztacie. Zresztą i spaw jest maszynowy, a na boku jest jeszcze niemiecki odręczny napis "tutaj ciąć". To kiedyśœ był zbiornik o normalnych rozmiarach.

W DAG i Heidelager

Poczas wizyty w Bydgoszczy nie mogło się obejśœć bez odwiedzin dawnej Luftmuny przy ul. Grunwaldzkiej i olbrzymich budynków NGL Bietrieb na terenie obecnego Zachemu.

Jacek Flis, zajmujący się od dawna historią poligonu rakietowego Heidelager w Bliźnie także gośœcił zachodnich badaczy. - Było trochę sensacji - opowiada - Dotąd nie wiedzieliśœmy do czego służyły małe piwniczki na terenie poligonu. Ci badacze widzieli dziesiątki pozostałośœci po wyrzutniach V1 i z cała pewnośœci stwierdzili, że w piwniczkach składowano detonatory do latających bomb.



http://www.odkrywca-online.com



http://img178.imageshack....ge=bildexd6.jpg
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10244
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 02:56   

Kilka zdjęć (dokładnie pierwszych 4szt. od góry) z terenu "Muny" czyli Luftamunitionsanstalt 1/II Bromberg znajdziecie http://www.stowarzyszenie...-thorn,277.html
 
 
pancerstonka
Gość
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009 01:23   

Podobno znaleziono kilka kawałków rakiet na tzw. tarasie na osowej górze pod kniec lat 80-tych... jak budowano osiedle ,a dokładniej szło uzbrojenie terenu w kable i wodociąg.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Kopiowanie wszelkich treści zawartych na forum bez zgody administracji i autorów tematów/postów zabronione!

Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy - są one własnością ich autorów.