Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 16:17 Współczesny Inowrocław - bardziej polski czy pruski?
Postanowiłem spróbować rozruszać nieco ospałe towarzystwo urzędujące na niniejszym forum.m.in. z racji tego,że na ogólnodostępnych portalach lokalnych nie porusza się rzeczowych dyskusji,mam nadzieję że na tym to się zmieni Wątek/temat tego działu jest pytaniem/tezą samą w sobie.Otóż,rozpatrując dotychczasową historię miasta Inowrocławia,jakież to czynniki miały wpływ na jego dotychczasowy wygląd?Jakiemu okresowi Inowrocław zawdzięcza największy rozkwit? Czy będzie to szeroko rozumiana
polskość - pełna buńczuczności i działań anty-zaborczych/okupanckich, wg niektórych(bądź raczej większości)- pełna bohaterstwa opartego na przelanych hektolitrach krwi w imię wyższych wartości, czy będzie to okres okupacji - najpierw pod jarzmem zaborcy pruskiego, w późniejszym okresie w wykonaniu hitlerowskiego okupanta? Czy współczesna polityka globalna nie doprowadziła do tego z czym walczyły poprzednie pokolenia? Do zależności/podległości/ograniczeń narzuconych traktatami...
Jasny gwint - aleś zdanie stworzył. Czytałem dwa razy zanim zrozumiałem
Moim zdaniem - popełniłeś błąd w założeniu nie stawiając ograniczeń czasowych do rozpatrzenia tematu i łącząc jednocześnie współczesną politykę, która z natury rzeczy od lat 90 ubiegłego wieku jest globalna.
Myślę, że można by podyskutować o rozwoju Inowrocławia do powiedzmy zakończenia IIWŚ. Po tym okresie ma to mały sens, gdyż cały współczesny Inowrocław (wszystkie, powtarzam wszystkie osiedla, aneksja Mątew itp.) powstał w okresie PRL. Jeśli chodzi o obszar, to szacuje to na 500% przyrost.
Możemy więc ewentualnie podyskutować nad zadanymi tezami, ale tylko do roku 1945 i obszarze starego Ina.
Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 22:20
Tak,zgadza się.Formuła w/wpostu jest dwojaka.Ostatnie pytanie odnośnie współczesności to tylko takie dodatkowe przemyślenie.Założenie pierwotne zawarte w pytaniu odnosi się rzeczywiście do okresu do końca II W.Św. Natomiast spojrzenie przez pryzmat PRLu uważam ,że jest również ciekawe - w odniesieniu do "sukcesów" teraźniejszości
Moim zdaniem, karkolomnym zupelnie zalozeiem jest laczenie myslowe okresu zabru pruskiego z okupacja wojenna. A jeszcze przeciwstawianie tego polaczonego potworka szeroko rozumianej polskosci - to doprawdy absurd lub prowokacja. W takich okolicznociach wcale mnie nie dziwi brak dyskutantow. Przepraszam za brak polskich liter, ale tam skad pisze ich nie uswiadcysz.
Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 02:18
Karkołomny - niejasny,powikłany,skomplikowany,trudny,zagmatwany...itd.I o to chodzi.Trzeba włączyć myślenie...Mieć odrobinę pewności siebie i swojego zdania,by ewentualnie opowiedzieć się za bądź przeciw...Co do "absurdu" - nie dopatruję się takowego w tytułowym poście.No,może niefortunnie tylko z rozpędu poszedł "współczesny",ale zamierzeniem było do końca lat 80.
Co do prowokacji - jak najbardziej! Synonimem słowa "prowokacja" jest wyzwanie.Każdy post rzucony jako pierwszy na forum jest tym,który prowokuje uczestników forum do odpowiedzi (bądź jej nie udzielania-wg własnego widzi mi się), czyli stawiane jest wyzwanie
Nie wiem jakimi to okolicznościami są rzekomo te,z powodu których "nie dziwi cię brak dyskutantów" Wg mnie asekuranctwo...Ale to nie czyni kogoś obiektywnym...Zresztą nie ma obiektywizmu.To pojęcie abstrakcyjne.Każde zdanie,wypowiedź,relacja itp.są i będą subiektywnymi.Wszystko jest w ten czy inny sposób stronnicze, nie pozbawione uprzedzeń i rzeczowości...ale to już wątek filozoficzny
A temat postu?On już dawno padł...właśnie z powodów w/w No chyba,że ktoś coś dorzuci...w co wątpię.Aha,skoro kolega tak wnikliwie studiuje treści,to może sam od siebie zapoda coś ożywczego do jakiejś dyskusji? Zapraszam
Temat zaproponowany przez kolege wydaje mi sie calkiem ciekawy, jednak tezy w nim zawarte utrudniaja jego podjecie. Stad moj komentarz, przyznaje, nazbyt emocjonalny. Oczywiscie, tezy kazdy moze stawiac dowolne, jest to przywilej otwierajacego temat. Czy nie uwazasz jednak, ze wrzucenie do jednego wora Niemcow od Wilusia z tymi od Hitlera (fakt, narod ten sam, dystans czasowy niewielki, ale jakze inna rzeczywistosc) moze utrudnic rzeczowa i wzglednie obiektywna ocene wplywu tej nacji na historie, a scislej - rozwoj naszego miasta? O jakim zreszta rozwoju mozna mowic w przypadku gospodarki wojennej? Mysle, ze 2WS i Adolfa mogles spokojnie odpuscic. Moze wtedy "asekurantow" bylo by mniej?
Kolejna rzecza z ktora sie nie zgadzam jest uproszczenie: pobrzekujaca szabelka polskosc przeciwstawiona niemieckosci - w domysle: solidnej, tworczej (jesli to tylko moja nadinterpretacja, prosze mnie poprawic). Mysle, ze rzeczywistosc byla bardziej zlozona.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach