Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Śro 04 Kwi, 2007 00:09 Adrian von FOELKERSAM
Urodził się w St.Petersburgu 20.12.1914 roku. Zabity w akcji (postrzelony w głowę podczas walk ulicznych) 21 stycznia niedaleko Inowrocławia (! ) na wschodnim froncie jako SS-HauptsturmfĂźhrer .
Awanse:
SS-HauptsturmfĂźhrer:
SS-SturmbannfĂźhrer - pośmiertnie,nadano 5 lutego 1945 roku.
Odznaczenia:
-Krzyż Rycerski Żelaznego Krzyża: 14 września 1942 jako Leutnant i Adjutant I.Bataillon / Infanterie-Lehrregiment z.b.V. 800 "Brandenburg"
-Żelazny Krzyż I Klasy
-Żelazny Krzyż II Klasy
Z "Brandenburga" przeniesiony w pewnym momencie (około 1944) do oddziałów specjalnych SS i zostal Szefem Sztabu formacji dowodzonej przez Otto Skorzenego,którą na początku stycznia 1945 Skorzenny oddał mu pod komendę (SS-Jagdverband Ost)
Baron Adrian von Folkersam(pis.niem. Folkersahm, z o-tzw."umlau")-wnuk rosyjskiego admirała,władający świetnie językiem angielskim,francuskim,rosyjskim;jeden z najzdolniejszych młodych oficerów armii niemieckiej,opanowany w trudnych sytuacjach,kochajacy niebezpieczne misje na tyłach wroga,idealny człowiek do takich zadań,sprawdzony i pewny w wielu akcjach,swoją pomysłowością na tyłach wroga ośmieszał przeciwników.
Dowódca elitarnej jednostki sabotażowo-dywersyjnej o kryptonimie "Brandenburg"-jego prywatnej armii,którą słusznie nazywał "dziką bandą.
21 stycznia 1945 roku I Batalion Strzelców Wyborowych(J.v OST 1.1-J.v SS-Jagdverbande)którym osobiście dowodził został całkowicie rozbity w Inowrocławiu.Sam cięzko ranny w głowę podczas walk z Rosjanami,zmarł nie odzyskawszy przytomności,Jego zwłoki ułożono na ciągniku artyleryjskim ,przygotowując sie do szybkiej ewakuacji z miasta.Kolumnie ,w której spoczywały zwłoki Folkersama, w wyniku walki z Rosjanami nie udało sie jednak zbyt daleko odjechać od Inowrocławia.Dokumenty niemieckie mówią,że dalszy los ulubieńca Otto Skorzennego jest nieznany.
Jeden z najodważniejszych niemieckich komandosów II wojny światowej spoczywa gdzieś bezimiennie pod Inowrocławiem.
Ciekawą informację o formacji,która dowodził kapitan Folkersam w czasie walk w Inowrocławiu znalazłem w XIV tomie "Ziemii Kujawskiej",gdzie autor artykułu nt.ewakuacji Rejencji Inowrocławskiej przetłumaczył nazwe jego jednostki jako ZWIAZEK ŁOWIECKI SS !?! :-)
NIEZŁA BZDURA !!! PRZETŁUMACZYŁ SŁOWO: JAGDVERBANDE NIE DOSŁOWNIE ,PONIEWAŻ DOSŁOWNE TŁUMACZENIE BRZMIĄCE:"ŁOWIECKA SZAJKA" LUB "ŁOWIECKA BANDA" ŻLE BRZMIAŁO I STWORZYŁ "CUDOWNIE" FORMACJĘ,KTÓRA NIGDY NIE ISTNIAŁA POD TAKĄ NAZWĄ I PODLEGAJACA SKORZENNEMU.
ZAPOMNIAŁEM DODAĆ WYŻEJ,ŻE BARON HAUPTSTURMFURER ADRIAN VON FOLKERSAM BYŁ SZEFEM SZTABU JEDNOSTEK SPECJALNYCH I OŚRODKÓW POD KOMENDĄ SS-OBERSTURMBANFURERA OTTO SKORZENNEGO-NAJSŁYNNIEJSZEGO KOMANDOSA II WOJNYSWIATOWEJ.
Jagdverband-dosłownie oddział myśliwski.Była to nazwa oddziałów Waffen- SS do zadan specjalnych.Prowadziły one rozmaite działania dywersyjno-sabotazowe na frontach i zapleczu nieprzyjaciela.Były odpowiednikiem zachodnich komandosów..Działalność tego rodzaju prowadziły też jednostki Abwehry"Brandenburg" do 1943 r..kiedy całość działań sabotazowo-dywersyjnych przejęły "SS-Jagdverbande".Podstawą dla tworzenia i wyszkolenia "SS-Jagdverbande" stał się utworzony w kwietniu 1943 r "Sonderverband z b.v. Friedenthal"(Oddział Specjalny "Friedenthal" do specjalnych poruczeń).batalion SS stacjonujacy we Friedenthalu,którego dowódcą był Otto Skorzenny.
18 kwietnia 1944 roko osobiscie w Friedenthalu do Otto Skorzennego zameldował sie wspólnie z 11 oficerami dywizji "Brandenburg" pochodzacy ze starej rodziny Niemców Bałtyckich Adrian Folkersam wyrażajac chęc służenia pod jego rozkazami.Był to wynik uwielbienia Skorzennego po znakomitej akcji uwolnienia z rąk aliantów dyktatora Włoch- Bennitto Mussoliniego.Skorzenny był dla Adriana idolem i wzorem do naśladowamia.Folkersam ,kiedy rozwiązano 150.Brygadę Pancerną,w której dowodził grupą bojową Z,poprosił osobiście Otto Skorzennego o powierzenie mu pod dowództwo batalionu "Jagdverbande Ost" mimo ,że był szefem jego sztabu.Skorzenny zgodził sie na to 12 stycznia 1945 roku.
18 stycznia 1945 r.Folkersam pojawił się w okolicach Inowrocławia,gdzie znalazł się w centrum 75-cio kilometrowego odcinka frontu .na który runęło niebawem 31 sowieckich dywizji piechoty i 5 korpusów pancernych wzmocnionych liczną artylerią i lotnictwem.Przebieg ofensywy z niepokojem obserwował drogą radiową sam Skorzenny.Na pilną prosbę swojego ulubienca Folkersama,który go prosił o pilną pomoc, Skorzenny podesłał mu dwa tuziny ciężarówek wojskowych z bronią i z żywnością.20 stycznia ,kiedy Inowrocław był już niemal całkowicie otoczony a przewaga Rosjan była miażdżąca, Skorzenny zakładał ,że dopuści Folkersama do niesubordynacji i wyda rozkaz swojemu batalionowi do natychmiastowego opuszczenia Inowrocławia.Folkersam należał jednak do ludzi,którzy zachowują zimną krew w najtrudniejszych przypadkach,co pokazywały jego wczesniejsze akcje ,za które odznaczony był cennymi odznaczeniami.Zdobył pola naftowe w Majkopu na Kaukazie ośmieszając wrecz Sowietów.Za to odznaczony został Krzyżem Rycerskim.Zasłynął też w czasie ataku na Górę Zamkową w Budapeszcie oraz w czasie ostatniej niemieckiej ofensywy w Ardenach.Skorzennemu nie była na rękę bezsensowna śmierć Adriana Folkersama w Inowrocławiu.W wyniku zaistniałej sytuacji na froncie nawet taki specjalista jak Folkersam nie miał szans powstzymać Rosjan ale zrobiłby wszystko aby utrzymać miasto.Sowieci w okolicach Inowrocławia zgromadzili 40 dział na kilometr frontu miażdżąac swymi pociskami nieliczne, okrążone w okolicach Inowrocławia niemieckie oddziały.
21 stycznia po południu, kiedy Folkersam powiadomił Skorzennego radiogramem,że;"SYTUACJA NIE DO UTRZYMANIA.CZEKAMY NA ROZKAZY,BY PRÓBOWAĆ PRZEBICIA" TEN WZIĄL NA SIEBIE CAŁKOWITĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA OPUSZCZENIE INOWROCŁAWIA BEZ WALKI I WYDAŁ NATYCHMIAST ROZKAZ;"PRZEBIJAJCIE SIE W NOCY!"Nastąpiło to jednak za póżno.Wieczorem w tym dniu drogą radiową nadeszła do Skorzennego smutna informacja od majora Heinza,że:"Folkersam ciężko ranny w głowę podczas rozpoznania.Objąlem batalion i spróbuje wyrwać sie w nocy".Z liczacego 800 ludzi "Jagdverband Ost" po kilku tygodniach walk powróciło do miejsca swojej macierzystej miejscowości-Friedenthalu zaledwie 2 oficerów(rodem z krajów bałtyckich) i kilkunastu żołnierzy.Nocna próba wyrwania sie z Inowrocławia poczatkowo się powiodła.Rannego i nieprzytomnego Folkersama ułożono na półgasienicowym ciagniku artyleryjskim,który miał jechać za atakujacą grupą,która miała najwieksze szanse przebicia i utorowania drogi pozostałym kolegom.Po uzyskaniu powodzenia pirwszej grupy, środkami łączności przekazano rozkaz ruszenia pozostałych z osłanianem przez kilku wiernych Folkerstamowi jego własnych żołnierzy.Od tego momentu Skorzenny nie otrzymał już żadnej wiadomości o losie swojego ulubieńca.
W nocy z 22 na 23 stycznia z zaskoczenia zaatakowano główne siły batalionu i rozbito je po ciężkich walkach.15 ocalałych żołnierzy Folkersama prez ponad 3 tygodnie przedzierało sie przez linie nieprzyjaciela i nic nie wiedziało o dalszym losie swojego dowódcy. Młodszy brat Folkersama,służący w dywizji "Brandenburg",dostał się do sowieckiej niewoli i w 1947 roku dowiedział sie ,że podobno Adrian wyleczył sie z ran i także przebywał w niewoli i wierzył,że to prawda.Ci,którzy znali Adriana Folkersama wierzyli,że nie zginąl on ,gdyż zbyt gardził śmiercią aby umrzeć.
Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Pią 06 Kwi, 2007 21:11
No ładny kawał roboty! Chylę czoła przed ogromem pracy nad literaturą tematu i opracowaniem go Jest duże prawdopodobieństwo,że relacja jaką posiadam, związana będzie z masowym grobem Niemców-żołnierzy wycofujących się z Inowrocławia....Czy może to być "Adrian" ? No,pomyślimy..pozbieramy relacje dokładniej...
Serdeczne podziękowania dla kolegi mgr Jarosława Kozłowskiego z Radziejowa oraz mgr Marcina Wożniaka z Piotrkowa Kujawskiego-archeologów z Muzeum im.Jana Kasprowicza w Inowrocławiu za pomoc w naprowadzeniu mnie na informacje i zdjecie Adriana von Foklerstama.Serdeczne dzieki.Dzieje Inowrocławia dzieki nim wzbogaciły się o nieznaną szerszemu ogółowi historię dotyczącą końca II wojny światowej w naszym mieście.
Jeszcze pare lat temu myslalem, ze to bzdura z tym von Foelkersamem i informacja w ksiazce Skorzennego troche mnie zaskoczyla. Swoja droga zastanawiam sie co robil tutaj tak elitarny oddzial jak SS-Jagdverbande "Ost" wywodzace sie w duzej mierze z Dywizji Brandenburg. Bylbym sklonny powiedziec, ze Hohensalzy bronili volksturmisci albo jakies pomniejsze grupy oslonowe. Czy mozna poznac materialy zrodlowe tych informacji? Pozdrawiam
P.S. Czy znane sa wam jakiekolwiek zdjecia Inowroclawia po walkach? Gdzies jak na jawie widze T-34 spalony w okolicy wjazdu do PKS-u od Dworcowej ale moze takiego zdjecia nigdy nie bylo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach