FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA Strona Główna FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
ROK ZAŁ. 2006

www.stowarzyszeniebastion.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat

Tagi tematu: powstania, rocznica, warszawskiego, wybuchu

65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
Autor Wiadomość
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 01 Sie, 2009 10:34   65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

65 lat temu o godzinie 17:00 wybuchło Powstanie Warszawskie. Rozpoczął się 64 dniowy okres heroicznych walk żołnierzy Polski Podziemnej i ludnośœci cywilnej Warszawy z hitlerowskimi najeźdźcami. Po ponad dwóch miesiącach zmagań Powstanie upadło. Przyczyniły się do tego brak broni, amunicji i możliwośœci udzielania pomocy rannym. Warszawiaków nie złamało bezprzykładne okrucieństwo wojsk niemieckich biorących udział w pacyfikacji walczącej stolicy ani brak podstawowych śœrodków zapewniających przetrwanie jak woda czy prąd. Decyzja o kapitulacji uzasadniona była brakiem dalszej możliwośœci prowadzenia walki.

Nie na miejscu są pytania, któr słyszymy co roku 1 sierpnia w stylu "Czy powstanie miało sens?" itp.

Miało. Było ono dobitnym dowodem na to, że narodu nie złamały lata okupacji i prześœladowań. Możemy być dumni z ludzi, którzy podjeli tamto wyzwanie a PAMIĘĆ O NICH JEST NASZYM OBOWIĄZKIEM.
 
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10230
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Sob 01 Sie, 2009 14:33   Re: 65 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Kafar napisał/a:
Nie na miejscu są pytania, któr słyszymy co roku 1 sierpnia w stylu "Czy powstanie miało sens?" itp. Miało.


Hmm... :roll:
 
 
Raisa 
komendant oddziału



Dołączyła: 17 Kwi 2008
Posty: 5038
Wysłany: Sob 01 Sie, 2009 22:12   

:shock: A jak to stwierdzenie o sens wybuchu powstania,ma się do liczby ofiar.Gdzie zgineli ludzie bardzo młodzi.Jednym słowem kwiat młodzieży.Przed którymi życie stało otworem.A jak to się ma do liczby zabitych cywilów liczonych w dzisiątkach tysięcy. :?: I jak to się ma do zrównania z ziemią miasta, i ludzi wypędzonych z domów. :?: A koniec wojny za cztery miesiące :?: :?: Łatwo szafuje się życiem i ofiarnośœcią innych, sobie nie znanych. :cry: Pośœwięcenie tych powstańców poza dyskusją.Tylko czy warto było :?: :?:
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 01 Sie, 2009 23:15   

Otóz Raiso chodziło mi o to, że pytanie czy powstanie miało sens podważa właśœnie ich pośœwięcenie i ofiarę którą ponieśœli. Być może niezbyt jasno się wyraziłem ale właśœnie o to mi chodziło. Pozdrowienia
 
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10230
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 01:16   

Pytanie "o sens Powstania" niekoniecznie ma na celu ustosunkowanie się w odpowiedzi na nie do jego ofiar. "Sens" ma na celu zdefiniowanie uzasadnienia tego kroku w aspekcie zbrojnym, siłowym, liczebnym i moralnym. W owym "morale" nie chodzi o zryw "o honor" - jak zwykło się w ostatnim czasie okreśœlać "celowośœć Powstania - ale o morale wyborów i decyzji, które zostały podjęte przez animatorów tego ruszenia i w których konsekwencji zrównano z ziemią miasto, tożsamośœć tysięcy ludzi (wspomnienia, pamiątki, cmentarze itp...) oraz największą z możliwych ofiar - ludzkie życie...

Każda wojna jest szczytem głupoty gatunku ludzkiego, apogeum żądz z poziomu pierwotnych instynktów oraz wyrazem niekompetencji dyplomacji państw uwikłanych (zmanipulowanych) w konflikt. "Pieniądz jest nerwem wojny", a jak wiemy w jego osiągnięciu żadna liczba ofiar nie ma znaczenia...
 
 
Raisa 
komendant oddziału



Dołączyła: 17 Kwi 2008
Posty: 5038
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 11:06   

:shock: Tak kolego Kafar, nie neguje się bez przykładnego bohaterstwa tych biorących w powstaniu młodych ludzi.Łza się w oku kręci jak na dzień dzisiejszy Ci już wiekowi ludzie wspominają tamte tragiczne chwile.Mnie ciśœnie się pytanie,komu czy wręcz kto miał prawo szafować życiem tych ludzi.Napiszę raz jeszcze, wojna zakończyła się za cztery miesiące. :roll: Wiesz już gdzieśœ to czytałam że " jedna śœmierć to tragedia a już wiele to polityka" czyż nie :?: Masz rację dr.Faustus pieniądz i polityka to dla decydentów jest ważne.A reszta czy ma znaczenie :?: Sami sobie odpowiedzmy.I powiem Wam, że jak się ma już dzieci to ma się marzenie aby ich młodośœć upłyneła radośœnie.A wspomnienia dotyczyły chwil miłych.Tego Tobie życzę, i innym młodym również.Pozdrawiam. prayer
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 16:00   

Przepraszam przedstawiłem tylko swoje zdanie jak widze w swoich poglądach jestem odosobniony a szkoda. Po prostu zastanawiam się czasami co czują ci wiekowi już dziśœ Powstańcy słuchając bez przerwy o tym, że ich zryw w gróncie rzeczy był głupotą. Pozdrawiam Wszystkich
 
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10230
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 18:43   

Tyle, że nie ich, bo z racji wieku podchodzili bezkrytycznie i przyjmowali każde polecenie. W większośœci nie mieli na to wpływu...Zapewne żal nie jest im obcy... Żal, że posłużono się nimi niczym marionetkami...

Zastanawiam się dlaczego nie analizuje się postaw właśœnie kreatorów owego zrywu, scenarzystów, reżyserów... :roll:

Komu ono było na rękę...

Nie ma za co przepraszać. Własne zdanie to dobre zdanie.Lepiej je mieć, niż nie mieć w ogóle. Po to tu się zbieramy, żeby pogawędzić sobie :wink:
 
 
Raisa 
komendant oddziału



Dołączyła: 17 Kwi 2008
Posty: 5038
Wysłany: Nie 02 Sie, 2009 22:07   

prayer Ja chylę czoła przed każdym, kto ma własne zdanie. Super Jak już napisał mój przedmówca,lepiej mieć własne, niż nie mieć w ogóle.I też tak ja Ty myśœlę sobie co oni teraz czują.Muszę Tobie powiedzieć że moja żyjąca mama często wspomina te koszmarne, jak dla mnie zmarnowane ich młode lata. :cry: I mnie jako córce jest z tego powodu smutno.Kolego jesteśœ fantastycznym facetem,który ma własne zdanie w temacie.Potrafi współczuć a to już cecha prawie w zaniku.Pozdrawiam Super
 
 
jaszka 
zastępca komendanta drużyny



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 449
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009 20:52   

Własne zdanie to jedno a jego werbalna krystalizacja to drugie (szczerze powiedziawszy z jednym i drugim miewam problemy) :)

Czytałam to co napisaliśœcie i powoli i w znoju zbierałam myśœli a tu los okazał się łaskawy i trafiłam na list prof. Gerarda Labudy opublikowany w GW 6 sierpnia, który dokładnie mówi o tym, co mnie się po głowie tłukło. List dotyczy dyskusji wokól oceny historycznej Powstania Warszawskiego. Cytat: "Przedmiot sporu polega na nieporozumieniu: co innego Powstanie, a co innego powstańcy. Decyzja o wybuchu Powstania była przede wszystkim dziełem gen. L. Okulickiego (...) Przypomina się wielka analogia, w której Okulicki był tylko naśœladowcą Tadeusza Kośœciuszki - stale sławionego twórcy równie sławionego powstania. Skutki tego czynu też są znane: trzeci rozbiór Polski i 123 lata niewoli. Zwykły zawodowy żołnierz i historyk bez trudu dojdzie do wniosku, iż wobec przewagi militarnej trzech rozbiorców nie miało ono żadnej perspektywy zwycięstwa. (...) Możemy więc mieć słusznie krytyczny stosunek do decyzji autorów Powstania Warszawskiego, ale wszyscy musimy skłonić głowę przed powstańcami, którzy prawie na pół zbrojni przez dwa miesiące stawiali opór watahom zbrojnym Hitlera przy biernym stosunku Stalina i dośœć obojętnym zachodnich aliantów."



I ja skłaniam głowę ... myśœlę, współczuję, podziwiam i zastanawiam się co by było gdyby to dziśœ było. Tak naprawdę robię to co większośœć ludzi (i mam tu na myśœli nie tyle Forumowiczów bo oni wiedzą o historii więcej ale zwykłych ludzi, dla których Powstanie to "Zośœka", film "Kanał" i powstańcze piosenki) - reaguję na wszystko emocjonalnie, nie rozpatruję tego rozsądnie z uwzględnieniem wszelkich politycznych i militarnych aspektów. Dopiero od niedawna, powoli próbuję zrozumieć a nie tylko odczuwać a to o wiele trudniejsze (uwierzcie na słowo).



Więcej w temacie http://www.przeglad-tygod...rtykul&id=15428 i http://wyborcza.pl/1,7551..._wybuchnac.html
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 06 Sie, 2009 21:39   

I o to właśœnie mi chodziło. Czy dziesiejsza młodzierz była by zdolna do takiego pośœwiecenia i ofiary?
 
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10230
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009 00:02   

Dzisiejsza młodzież (i tu niestety generalizować nie należy, ale o wyjątkach trzeba powiedzieć,że są na szcz궜cie) to pokolenie czipsów i komputerów...

Plastik i trawa zamiast szarych komórek. Nie spodziewałbym się entuzjazmu z ich strony. :cry:
 
 
jaszka 
zastępca komendanta drużyny



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 449
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009 01:14   

Dzisiejsza młodzież, wychowana w śœwiecie bardzo materialnym a mało ideowym miałaby problem z utożsamieniem się z czymkolwiek poza ich najbliższym otoczeniem (czyt. poza samymi sobą). Nie można im zarzucić złej woli czy nieumięjętnośœci zaangażowania się ale pewne wartośœci, przywiązanie do zasad i walka o nie niestety w narodzie ginie. Wiem, że dużo młodych ludzi angażuje się politycznie, społecznie, ekologicznie itp ale wydaje mi się że powody tego angażowania są w dzisiejszych czasach inne, podobnie jak inne są młodzieży oczekiwania. Często młodych nie rozumiem, bywam mało wyrozumiała ale czasami myśœlę że to poprostu śœwiat zmienił się nie do poznania ... Kolumbowie odeszli ...
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Pią 07 Sie, 2009 23:42   

A może idziecie w złym kierunku? Rozumowania ludzi, którzy brali udział w powstaniu. Decyzja o jego wybuchu, to była moim zdaniem, iskra z zapalnika.

Każdy z nas może sobie tylko wyobrazić, jak czuli się ludzie, po pięciu latach okupacji..? Wydaje mi się, że chęć odwetu, za upokorzenia, udręki, wzięły górę nad rozsądkiem i nijak tu się ma polityka, ani siła militarna niemców do tak heroicznego czynu.

Wydaje mi się, że po tak długim okresie, upokarzania narodu, każdy normalny człowiek, pałałby tak wielką chęcią zemsty, że wystarczyło hasło: Powstanie! I tzw. fobia tłumu ruszyła! Jeden strzelił i zabił niemca, który kojarzył mu się z łapankami, katowaniem, ludzi na śœmierć! i następni poszli za nim.. Wasze rozważania o nim, poszły w politykę, a może wczujmy się bardziej w czysto ludzki i osobisty sens tego wielkiego i heroicznego czynu.
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 08:29   

Myśœlę, ze Powstanie Warszawskie było jednak raczej zaplanowanym niż spontanicznym aktem uporu. Dowódcy polskiego podziemia liczyli po prostu na większą pomoc ze strony aliantów. No i niestety przeliczyli się. Ale sam zryw był jedną z piękniejszych kart historii Polski.

Pozdrawiam wszystkich.
 
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 09:45   

Chyba podobnie jak Ty Kafarze, tym razem ja zostałem źle zrozumiany. Nie neguję tego, że było zaplanowane, ale powszechnie jest wiadomo, że zupełnie przypadkowi ludzie się do niego przyłączali i brali udział w walkach. Temu chyba nie możesz zaprzeczyć?
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 16:04   

Oczywiśœcie, że przyłączali się przypadkowi ludzie i faktycznie źle Cie zrozumiałem sorry.
 
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 17:46   

Kafar, luzik :D ale temat wstawiłeśœ super! Dobrze, że pamiętałeśœ o rocznicy, my z cz궜cią ekipy buszowaliśœmy po fortach Twierdzy Modlin i nie mogłem wstawić tematu. :wink:
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 18:07   

Mam nadzieję, że dobrze się bawiliśœcie. Ja jeżdzę tylko na Przedmośœcie Bydgoszcz niestety na dalsze wyjazdy brakuje mi ostatnio czasu. Ale chętnie też zobaczyłbym Modlin.
 
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 21:13   

To wejdź na spotkanie w Modlinie, zaczyna się gadanie o wrześœniowym weekendzie. Ludziska z Twoich terenów tez maja ochotę przyjechać :D Wstawię zaraz nowy temat, Integracja we wrześœniu- Modlin Twierdza. :D
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 21:26   

OK zobaczę
 
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 21:31   

Ok zobacz i się okreśœl, bo spotkania są super! Warto się spotkać i poszerzyć wiedzę na temat historii i poznać nowych ludzi :D
 
 
deepdarkness 
zastępca komendanta drużyny



Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 478
Skąd: Zielonka/ Bydgoszcz
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009 22:14   

Oczywiśœcie także namawiam na wrześœniowy szturm nr 2 Twierdzy Modlin.

Jeszcze przed pierwszym wyjazdem wysłałem Kafarowi prywatną wiadomośœć odnośœnie naszego wyjazdu,

ale niestety nie dostałem żadnej odpowiedzi :(
 
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 10:55   

Kafar napisał/a:
OK zobaczę


Kafar, piłka od deepdarknessa w grze.. :D :wink:
 
 
Kafar
starszy drużynowy



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 19:41   

Postaram się z Wami wybrac. I faktycznie odezwać się wcześœniej co do mojego uczestnictwa. Pozdrowionka
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Kopiowanie wszelkich treści zawartych na forum bez zgody administracji i autorów tematów/postów zabronione!

Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy - są one własnością ich autorów.