Wysłany: Pon 06 Sty, 2014 07:50 Opuszczona wieś Małga na Mazurach
20 stycznia 1945 roku przez Małgę przeszła pierwsza grupa wojsk radzieckich. Oddziały te nie wyrządziły mieszkańcom Małgi większej krzywdy. Natomiast druga grupa wojsk radzieckich, która znalazła się w Małdze tego samego dnia, siała spustoszenie.
Z mieszkańców Małgi uratowali się ci, którzy schronili się w tzw. Małej Małdze – części Małgi położonej między drogami do Wałów i Kota lub w sąsiednich wioskach, bądź wcześniej wyjechali. Ludzie ukryci w Małej Małdze wyszli z kryjówek dopiero na początku lutego. Ich oczy ujrzały straszny widok. Połowa zabudowań była zniszczona bądź spalona. Wszędzie leżały ludzkie ciała. Cały dobytek mieszkańców został rozgrabiony przez Rosjan.
Porządkowanie Małgi zaczęło się od pochówku zabitych. Ci, którzy zginęli blisko cmentarza, zostali na nim pochowani. Reszta była chowana tam, gdzie zginęła. (...) Po pochówku zabitych, mieszkańcy zabrali się do porządkowania swych gospodarstw. Małga przypominała wioskę na wpół wymarłą, obok zamieszkanych były domostwa spalone i opuszczone.
Ożywienie nastąpiło w 1947 roku, kiedy przybyli Ukraińcy. Ich sytuacja była równie ciężka jak mieszkańców Małgi. Mieli 1-2 krowy, a czasem i tego nie posiadali. Ciężkie warunki jednych i drugich zmuszały do wzajemnej pomocy, a to budowało wspólne więzi. (...) Ta mieszana społeczność potrafiła ze sobą współżyć. Zarówno ewangeliccy Mazurzy, grekokatoliccy Ukraińcy, jak i katoliccy Polacy modlili się razem w ewangelickim kościele. Nabożeństwa odprawiał przyjeżdżający raz w miesiącu z Pasymia pastor ewangelicki Otton Wittenberg.
Z czasem, gdy w Olsztynie utworzono ośrodek kultu prawosławnego, przyjechał do Małgi w celu odprawienia nabożeństwa pop. Wtedy to Ukraińcy zaprosili na to nabożeństwo wszystkich pozostałych, aby mogli oni zobaczyć obrządek ich rodzinnej religii. W 1954 roku, gdy powstał poligon, wieś Małga została zburzona. Do dzisiaj została po niej tylko samotnie stojąca wieża kościelna .
Fragment artykułu Sławomira Ambroziaka, opublikowany w Roczniku Mazurskim, tom IV 1999r.
poniżej kilka moich wrześniowych zdjęć tego co zostało.
Nie wiele zostało. Pod Garwolinem też jest wioska o podobnej historii. Ale nigdy tam nie byłem i nie wiem czy na nowo zamieszkana czy zburzona czy cos stoi :-)
Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Wto 07 Sty, 2014 09:07
Extra
Poszedłem zainspirowany Twoimi fotami w poszukiwaniu czegoś "archiwalnego" z tego miejsca i... -> TUTAJ znajdziemy kilka wartych obejrzenia dawnych widoków tej wsi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach