Wysłany: Czw 22 Sty, 2009 14:43 Sprzęt na wyprawy surviwalowe - noże
Proponuję zrobić w tym temacie rozbicie. A mianowicie na survival w znaczeniu tego słowa. Czyli przeżycie korzystając z dobrodziejstw natury i używaniu ograniczonego sprzętu technicznego. A także na taki turystyczny, czyli własny prowiant, źródła ciepła, "luksusy" cywilizacji.
Na początek dobry nóż, bo to podstawa dla każdego z tych surviwalów.
Ja posiadam dwa (tylko ) Pierwszy to Nóż Desantowy Airborn. Mały i lekki, jest bardzo poręczny. Posiada na jednej stronie ostrza ząbki do przecięcia np. liny. Parciana pochwa umożliwia przymocowanie go w pionie i poziomie do każdego paska lub kamizelki taktycznej. Wykonany ze stali nierdzewnej Stainless. Niestety metal ten jest dosyć miękki więc szybko się zużywa. Plusem jest za to jest to, że łatwo go naostrzyć.
Stal jest dosyć twarda co zapewnia dłuższy czas tępienia się ostrza.
Nóż jest składany. Na jego rękojeści jest metalowy zaczem po zamocowania go na pasku, zaczep ten jest bardzo użyteczny. W komplecie jest też parciana pochwa, a także sznurek, którym połączyć można nóż z etui ( chroni to przed zgubieniem noża gdy jesteśmy na wysokościach lub nad wodą).
Na końcu noża znajduje się metalowy "kolec" służący do wybijania szyb, ostrze posiada ząbki do przecięcia pasów gdyż model ten to tzw. ratunkowy. Można się wydostać z pojazdu bardzo szybko w razie wypadku.
Kupiłem go Toruńskim Army Shopie na ul. Mostowej. Cena wtedy wynosiła 79,- ale opłacało się.
Proszę o doświadczenia z tym rodzajem ekwipunku resztę bastionowców.
Dyskusja na temat czy lepsze są mniejsze, większe, składane, ze stałym ostrzem, bagnety, topory, katany, kordziki, siekiery, szable, miecze laserowe Jedi, plastikowe itp, itd.
A tak serio, mam nadzieję że wybierzemy najlepszy wariant.
Moimi nożami nigdy nie zdarzyło mi się otwierać puszek ale pewnie raczej by się pociął a puszka była by cała:)
Do cięcia gałązek też się nie nadają. Do podważania zamków, mocowań, krat też się nie nadają.
Myślałem nad kupnem bagnetu, a dokładniej do M16/M4, lub bagnet wojskowy US Marines.
Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 10273 Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Czw 22 Sty, 2009 17:56
Skłaniam się ku tej wersji:
Kiedyś już podejmowaliśmy gdzieś wątek "kosiorów" na forum
W każdym bądź razie od jakiś 7-8lat operuję na co dzień Leatherman'em, którego również polecę, za całokształt Od tego czasu rynek mulittoolów rozrósł się niesamowicie, ale to wszystko to pochodne Leatherman'a
Aniusia, używałaś go kiedyś? Skoro tak go zachwalasz to masz powody. Ciekawi jesteśmy jak się nim posługuje? Jakie masz przemyślenia. Jakie ma plusy i minusy? Jak z poręcznością tego okazu?
Zawsze chciałem mieć bagnecik. Od AK-47 też jest ładny ale ja już mam takiego bzika na punkcie sprzętu z stanów. I też jest bardzo ładny i poręczny. podobno rękojeść świetnie leży w dłoni.
powiem jedno jako zabawka wspaniała rzecz zasięg w granicach 50 m. ale dobre strzelanie do 25m. przyjemna zabawka teraz wszystkie wróble trzęsą sie ze strachu.
Zwykła wiatrówka na greengas lub CO2 25-30 m strzał skuteczny, jeśli posiada gwintowaną lufę lub system Hop-up (podobne działanie do gwintowanej lufy, wprowadza pocisk w rotacje) wtedy do 30 m gwarantowana celność a strzały leżą w "kupie" nawet przy 40m.
Nie wiem jak repliki Waltera się sprawują, nazwa producenta też dużo powie.
Miałem, model wprawdzie nieco inny bo można rzec "paradny" czyli taki bardziej do powieszenia na ścianie niż użytku taktycznego. Jednak moim zdaniem wykonanie nie powinno różnić się aż tak bardzo in minus, żeby miała prawo odpadać parkeryzacja przy drganiach poprzecznych ostrza oraz żeby giął się jelec. Ten nóż kosztuje za dużo, żeby się w ogóle takie rzeczy miały prawo dziać, a się działy. Więcej Kabara nie dotknę (choć przyznam mu, że był piekielnie ostry, na samym początku można się było nim golić na sucho).
Przez kilkanaście lat włóczenia się po lasach przeszedłem przez różne etapy noży taktycznych, szturmowych, sztyletów i bagnetów i powiem szczerze, że do moich eksploracyjno - turystycznych potrzeb najbardziej przydaje się zwykły scyzoryk Victorinox. No może prawie zwykły, bo to model SwissChamp, trochę rozbudowany. Nie ma w nim jednak żadnego przerostu formy nad treścią i nie było w nim dotąd urządzenia, które by mi się nie przydało. Wygląda ten sprzęt tak:
Przez 9 lat katowania tego sprzętu na wykopkach jedyną rzecz jaką naprawdę w nim załatwiłem, to pęknięta częściwo sprężyna odbijająca ramię nożyczek, jednak działają. Ostrze główne co jakiś czas nieco się tępi, jak w każdym nożu, jednak bez przesady. Puszki otwiera swobodnie. Ogólnie jak go sobie sprawiłem to patrzyłem na ten filigranowy scyzoryk z nieufnością, myślałem że śrobokręt czy tam inne narzędzie "pryśnie" przy mocniejszej próbie użycia. Do tej pory nic nie prysło, zdarzyło się za to, że łebki śrub pękały. Tego scyzoryka używam czasem do bardziej ekstremalnych celów, niż jest stworzony i daje radę. Wadą jest na pewno brak blokady ostrza oraz, muszę to przyznać, niewielka jego długość, może w przyszłości sprawię sobie jakiś potężniejszy model. Oczywiście Wenger czy Victorinox to prawie jedno i to samo, choć słyszałem że Victorinox ma jednak stal lepszą gatunkowo. Polecam, jeśli nóż służy komuś do innych celów niż ścinanie drzewa, rzucanie w pnie z odległości 6 metrów i przebijanie krtani przeciwnika (ja tych rzeczy na codzień nie uprawiam).
Noo, to jest drugi typ "noża" a właściwie multinarzędzia, który chciałbym mieć, o tyle lepszy od mojego, że wszystko ma dłuższe. Daje to tyle, że np. w takich kombinerkach można uzyskać dłuższą dźwignię, co za tym idzie, mocniejszy i pewniejszy ścisk. Mój znajomy takowy ma i bardzo sobie chwali.
Mnie za zachwalanie Victorinoxa też nie płacą, po prostu mówię co myślę o tym sprzęcie. Nie jest on idealny do każdych zastosowań, raczej do tych lżejszych, w "cięższych" przypadkach zaprezentowany przez Ciebie sprzęt wydaje się być stosowniejszy. Tak nawiasem mówiąc, jaki być zaproponował model z takiej średniej półki? I na jaką kasę się mniej więcej nastawiać?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach