FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA Strona Główna FORUM OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
ROK ZAŁ. 2006

www.stowarzyszeniebastion.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat

Tagi tematu: 2008program, grunwald

Grunwald 2008-Program na 2009
Autor Wiadomość
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 01:55   Grunwald 2008-Program na 2009

Grunwald 1410

Wielka wojna z zakonem (1409-1411)

Dotychczasowe rozwiązania konfliktu z zakonem nie zadowalały ani Władysława Jagiełłę jako króla Polski i najwyższego zwierzchnika Litwy, ani społeczeństwa polskiego, szczególnie rycerstwa ziem północnych. Również wielki mistrz Ulryk von Jungingen uważał, że rozbicie monarchii polsko-litewskiej i rozerwanie unii obu państw pozwoli na trwałe umocnienie pozycji państwa zakonnego w Europie śœrodkowej i wschodniej. Obie strony, zatem przygotowywały się do wojny i uważały ją za koniecznośœć polityczną. Czekały tylko na poważny pretekst, który pozwoliłby zerwać obowiązujący ciągle pokój kaliski w roku 1343.



Pretekst dało powstanie na Żmudzi. Wybuchło wiosną 1409 roku z inspiracji Witolda i zostało jawnie przez niego poparte. Wielki zjazd panów polskich, obradujący w lipcu roku 1409 w Łęczycy, poparł działania litewskie na Żmudzi. Wysłane zaśœ w końcu lipca tegoż roku do Malborka poselstwo ośœwiadczyło, iż Polacy udzielą pomocy Witoldowi, jeśœli krzyżacy zaatakują Litwę. Po tej deklaracji sojuszu polsko-litewskiego i polskiej pomocy dla Litwy wielki mistrz wysłał z Malborka 6 sierpnia 1409 roku królowi polskiemu pisemne wypowiedzenie wojny. Dziesięć dni później - 16 sierpnia - wojska krzyżackie uderzyły jednocześœnie na Ziemię Dobrzyńską, Kujawy i Krainę oraz na północno-zachodnią Wielkopolskę. Krzyżacy zapuśœcili się też na Mazowsze, grabiąc ziemie księcia Janusza.



Król Władysław Jagiełło i panowie polscy zaskoczeni byli tak szybkim atakiem krzyżaków. Zapewne spodzie wali się długich rokowań dyplomatycznych, a może ataku na Litwę, nie zaśœ na ziemie polskie. Wojska polskie nie były przygotowane na odparcie najazdu krzyżackiego. Z powodu żniw i innych prac polowych zbierały się wolno. Dopiero w końcu wrześœnia ruszyła z Wolborza i Łęczycy armia polska na pustoszone przez krzyżaków ziemie. Polacy odzyskali gród kujawski Bydgoszcz. Pozostałe ziemie - razem z Dobrzyniem - utrzymali krzyżacy.



Jagiełło, nie przygotowany jeszcze dostatecznie do wojny, zgodził się na rozejm (8 października 1409), który obowiązywać miał aż do śœw. Jana Chrzciciela (24 czerwca 1410). Sprawy sporne - przede wszystkim kwestię Żmudzi, opuszczonej przez krzyżaków w wyniku powstania - przekazano do rozstrzygnięcia królowi czeskiemu Wacławowi IV Luksemburskiemu. Wacław, kilka lat wcześœniej, oskarżony był przez zakon o sojusz z Jagiełłą i "pogańskimi" Litwinami. Teraz - 15 lutego 1410 roku - wydał w Pradze wyrok dla Polski niekorzystny: przyznawał zakonowi Żmudź i potwierdzał krzyżakom posiadanie wszystkich ziem nadanych im przez papieży i cesarzy, Polska odzyskać miała Ziemię Dobrzyńską, ale dopiero po wydaniu zakonowi Żmudzi. Polacy wyroku króla Wacława IV nie przyjęli, nie byli też obecni przy oficjalnym ogłoszeniu go we Wrocławiu, 14 maja 1410 roku.

Grunwald

Obie strony przygotowywały się intensywnie od wojny. Nasiliły się przede wszystkim akcje propagandowe zakonu i Polski. Kancelaria królewska przygotowała listy i memoriały, kierowane na dwory europejskie, które wyjaśœniały stanowisko Polski i Litwy w konflikcie z zakonem i zawierały zarzuty stawiane przez Polskę krzyżakom. Autorem tych memoriałów był zapewne Mikołaj Trąba, podkanclerzy królestwa, później arcybiskup gnieźnieński, polski ekspert od spraw krzyżackich. Tak na przykład w memoriale polskim wysłanym z Wolborza (9 wrześœnia 1409), a adresowanym do wszystkich królów, książąt, elektorów, hrabiów, baronów, rycerzy, miast i mieszczan oraz do wszystkich wiernych chrześœcijan Jagiełło odpierał krzyżackie oskarżenia o apostazję i sojusz z poganami przeciw wyznawcom wiary. W dołączonym do memoriału spisie 29 polskich zarzutów ("artykułów") Jagiełło między innymi przypominał, iż bezskutecznie prosił wielkiego mistrza na ojca chrzestnego, że krzyżacy odrzucają pokój, występują przeciw neofitom litewskim, niszczą śœwiątynie, sprzyjają schizmatykom, a prześœladują mieczem ludy ochrzczone, i że nie troszczyli się o chrystianizację Żmudzi...



Ta akcja propagandowa Jagiełły i Witolda odniosła przynajmniej cz궜ciowo skutek. I tak król angielski Henryk IV, choć zapewniał zakon o swej życzliwośœci, nie udzielił pomocy militarnej krzyżakom. Również udział rycerstwa zachodniej Europy pod Grunwaldem był mniejszy, aniżeli spodziewali się krzyżacy i jak bywało dawniej.



Ważne dla obu stron były sojusze polityczne. Krzyżacy próbowali uzyskać poparcie wielu władców przeciw monarchii polsko-litewskiej. Zawarli sojusze z książętami pomorskimi i kilkoma książętami śœląskimi. Najważniejszą jednak dla zakonu sprawą było pozyskanie dwóch władców śœrodkowoeuropejskich z dynastii Luksemburgów: króla czeskiego Wacława IV i jego brata Zygmunta, króla Węgier.



Również Polska i Litwa zawierały układy polityczne planując wojnę z zakonem. Zawarto pokój z Wielkim Księciem Moskiewskim i zabezpieczono w ten sposób granicę wschodnią. Tatarów Złotej Ordy - graniczącej z państwem polsko-litewskim od południowego wschodu - powstrzymano od niespodziewanej napaśœci udzielając pomocy pretendentowi do godnośœci chana, Dżelał Eddinowi i jego zwolennikom. Hospodarowie Mołdawii i Wołoszczyzny uznali zwierzchnictwo Polski już w początkach panowania króla Jagiełły. Aleksander, hospodar mołdawski, przysłał na wojnę z zakonem posiłki wojskowe. Witold próbował powstrzymać i odciągnąć mistrza inflanckiego, Konrada von Vietinghoff, od udziału w przygotowywanej na rok 1410 kampanii wojennej. Wreszcie dwaj książęta mazowieccy, Janusz warszawski i Siemowit płocki, stanęli po stronie Jagiełły i Witolda.

Sukcesem dyplomacji Polski było pozyskanie przychylnośœci papieża Aleksandra V, wybranego na soborze w Pizie (1409).



Grunwald Najważniejsze jednakże były intensywne przygotowania militarne do wojny obu stron. Polska i Litwa rozpoczęły je już w 1409 roku. W początkach grudnia tegoż roku na tajnej naradzie Jagiełły i Witolda, z udziałem podkanclerzego Mikołaja Trąby, (narada odbyła się w Brześœciu nad Bugiem) ustalone zostały plany kampanii roku 1410 dla armii polsko-litewskiej. Postanowiono całą siłą uderzyć na Malbork, stolicę zakonu, a jako bazę wyjśœciową operacji militarnych obrano Mazowsze. Tylko skromne siły wojskowe pozostać miały jako ochrona granic z Węgrami, Inflantami i Tatarami Złotej Ordy. Wyznaczono na tej naradzie dzień

i miejsce połączenia wojsk polskich i litewsko-ruskich oraz sposób przeprawy wojsk polskich przez Wisłę. Połączenie wojsk miało nastąpić pod Czerwińskiem krótko przed wygaśœnięciem rozejmu. Zaśœ przeprawa miała się odbyć przez most pontonowy.



Plan strategiczny dla armii polsko-litewskiej, ustalony na naradzie w Brześœciu, był najlepszy z możliwych, prosty i genialny, logiczny i skuteczny.



Wyznaczał śœwiadomie terytorium Prus krzyżackich jako główny teatr działań wojennych co dawało strome polsko-litewskiej następujące korzyśœci: a) przekazywało inicjatywę w ręce króla, a krzyżaków zmuszało do defensywy, a więc do mniej korzystnego dla nich sposobu walczenia; b) wprowadzało moment zaskoczenia, gdyż krzyżacy takiej decyzji polskiego dowództwa nie oczekiwali, spodziewając się raczej ataku wojsk Jagiełłowych na Pomorze (Gdańskie); c) chroniło kraj własny od zniszczeń wojennych. Zaśœ marsz na Malbork miał zmusić wielkiego mistrza do zajśœcia drogi napastującym i do stoczenia walnej bitwy, w której król spodziewał się zwyciężyć i zniszczyć cala silę zbrojną zakonu. Na skutek tego zaśœ, król chciał uzyskać korzystne warunki pokoju z osłabionym państwem zakonnym.



Bitwa pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku

Grunwald

Ustalony na naradzie w Brześœciu polsko-litewski plan kampanii 1410 roku przewidywał uderzenie w centrum państwa zakonnego, na Malbork. Aby jednak zmylić i zdezorientować krzyżaków postanowiono upozorować uderzenie na państwo zakonne z kilku stron. I tak też zrobiono. Wiele posunięć wojsk polskich i litewskich w maju i czerwcu roku 1410 miało przekonać krzyżaków o innym niż planowano kierunku ataku. Krzyżacy zapewne spodziewali się ataku Polski na Pomorze Gdańskie i dlatego skoncentrowali swe wojska pod ŒŚwieciem nad Wisłą. Liczyli się także z odrębnym działaniem wojsk litewskich pod wodzą Witolda. Obronę Prus od strony litewskiej powierzono więc komturom Ragnety, Rynu i Kłajpedy. Siły krzyżackie rozproszyły się w ten sposób i zdezorganizowały.



Zawieszenie broni wygasło 24 czerwca, po zachodzie słońca. Wojska polskie i litewskie kończyły koncentrację, ale nie były jeszcze przygotowane do wspólnych działań. Polacy i Litwini zaatakowali jednak ziemie zakonne, by pokazać swą gotowośœć do walki i równocześœnie zmylić krzyżaków. Tak więc silny oddział polski, utworzony z połączonych załóg Inowrocławia i Brześœcia Kujawskiego, uderzył wieczorem 24 czerwca koło Torunia na posiadłośœci zakonne. Spalono kilka wsi, a ogień widziano na zamku toruńskim, gdzie właśœnie przebywał wielki mistrz Ulryk von Jungingen, spożywający wieczerzę z posłami króla węgierskiego i starszyzną zakonną. Równocześœnie Litwini z wielkim wojskiem - jak pisał w liśœcie 24 czerwca 1410 roku zastępca komtura w Królewcu - wtargnęli do posiadłośœci zakonnych i zniszczyli ziemie krzyżackie od Jurborga do Kłajpedy. Wielki mistrz zaproponował przedłużenie rozejmu o 10 dni, to jest do 4 lipca; oczekiwał bowiem nadejśœcia będących jeszcze w drodze oddziałów zaciężnych. Jagiełło przyjął propozycję, ponieważ dzięki przedłużeniu rozemju mógł w spokoju połączyć się z wojskami litewsko-ruskimi Witolda i przeprawić się przez Wisłę.



30 czerwca armia Jagiełły, wzmocniona posiłkami książąt mazowieckich i zaciężnymi chorągwiami cudzoziemskimi, stanęła pod Czerwińskiem. Tutaj po przeprawie przez Wisłę "mostem na łodziach", połączyła się z nadciągającymi ze wschodu - puszczami wzdłuż Narwi - wojskami litewsko-ruskimi Witolda. Krzyżaków zaskoczyła szybkośœć przeprawy wojsk polskich przez Wisłę. Połączone wojska polsko-litewskie ruszyły na północ. 9 lipca przekroczyły granicę.



O kierunku marszu wojsk polsko-litewskich krzyżacy byli dobrze poinformowani, dzięki doskonałej sieci szpiegowskiej. Wielki mistrz opuśœcił więc pośœpiesznie z całą armią zakonną rejon ŒŚwiecia nad Wisłą. Ruszył na wschód i zastąpił Jagiełłę drogę na brodach przez Drwęcę, pod zamkiem Kurzętnik. Krzyżacy umocnili przeprawy przez Drwęcę palisadą i nasypami ziemnymi, obsadzili piechotą i artylerią. Król - po naradzie z najbliższymi doradcami, postanowił obejśœć Drwęcę od wschodu i maszerować dalej na Malbork przez Działdowo i Dąbrówno. Pod Działdowem 12 lipca, doręczono Jagiełłę pisma króla Zygmunta Luksemburskiego wypowiadające Polsce wojnę. Wojska polsko-litewskie zajęły Działdowo i Nidzicę. 13 lipca zdobyły i spaliły Dąbrówno.



Spotkanie obu wojsk - armii polsko-litewskiej i ciągnącej spiesznie spod Krzętnika armii krzyżackiej - nastąpiło rankiem na polach między wsiami Grunwald, Stębark i Łodwigowo. Tutaj stoczono bitwę trwającą od dziewiątej rano do siódmej wieczorem - jedną z największych bitew w śœredniowiecznych dziejach Polski, Litwy i zakonu krzyżackiego. Było to we wtorek, 15 lipca, w dniu śœwięta Rozesłania Apostołów.

Liczebnośœć obu armii jest przedmiotem dociekań i dyskusji historyków. W kronikach i relacjach z XV i XVI wieku spotyka się często informacje fantastyczne o bitwie grunwaldzkiej i wojskach biorących w niej udział.

Zdaniem A. Nadolskiego liczebna przewaga wojsk króla polskiego nad armią krzyżacką była znaczna; niemożliwe jednakże jest śœciśœlejsze okreśœlenie stanu liczebnego obu wojsk. Można tylko w przybliżeniu i hipotetycznie przyjąć, że armia królewska liczyła około 20 tysięcy Polaków i około 10 tysięcy wojsk litewsko-ruskich, w tym kilkaset (mniej niż 1000) lekkiej jazdy Tatarów. Razem w armii Jagiełły było zatem około 30 tysięcy walczących, a do tego dochodziła jeszcze służba taborowa.



Skład etniczny armii królewskiej był różny, choć zdecydowaną przewagę liczebną mieli Polacy. Obok nich pod rozkazami Jagiełły walczyli Rusini, Litwini i Żmudzini, Tatarzy, zaciężni Czesi i Morawianie. Walczyli w tej armii nie tylko ludzie pochodzenia rycerskiego. Grunwald



Wodzem naczelnym wojska polsko-litewskiego w bitwie grunwaldzkiej był król Władysław Jagiełło.

Armią krzyżacką w bitwie pod Grunwaldem dowodził wielki mistrz Ulryk von Jungingen. Liczyła ona - według M. Biskupa - około 16 tysięcy konnych (w tym około 500 braci zakonnych) oraz około 5 tysięcy pieszych. A. Nadolski ocenił liczebnośœć wojsk krzyżackich na około 15 tysięcy jazdy rycerskiej (wliczając w to zaciężnych i "gośœci"), samych braci-rycerzy krzyżackich - zdaniem tego badacza - było pod Grunwaldem tylko około 250. Dochodziła jeszcze do tego stanu wojska krzyżackiego służba taborowa. Na polu bitwy łącznie stanęło 15 lipca 1410 roku około 50 tysięcy ludzi, w tym około 40-45 tysięcy konnych. Artylerię posiadały obie strony, ale decydujący bój stoczyły oddziały konnicy w bezpośœrednim starciu.

Kilkugodzinna bitwa - zwana tradycyjnie bitwą pod Grunwaldem - toczyła się w rzeczywistośœci w kilku miejscach, czasem nawet równocześœnie. Rozpoczęła się około południa, trzy godziny po pierwszych starciach oddziałów rozpoznawczych, a trwała do wieczora.



Po sygnale trąb i odśœpiewaniu przez oddziały polskie - jak pisze Długosz - "ojczystej pieśœni Bogurodzica" jako pierwsze ruszyły chorągwie litewsko-ruskie (dowodzone przez Witolda), ustawione na prawym skrzydle armii królewskiej, w pobliżu Stębarka. Uderzenie to wsparło kilka oddziałów koronnych na lewym skrzydle. Wtedy ruszyły chorągwie zakonnej jazdy pancernej uderzając na prawe i lewe skrzydło armii polsko-litewskiej. W tej fazie bitwy walka toczyła się w dwóch miejscach. Pod Stębarkiem wojska litewsko-ruskie i tatarskie, wzmocnione przez posiłki mołdawskie i oddziały polskie, walczyły przeciw ciężkiej jeździe zakonnej. Bliżej Łodwigowa zaśœ, na lewym skrzydle armii królewskiej, pancerna jazda krzyżacka zwarła się z chorągwiami ciężkiej jazdy polskiej i oddziałami zaciężnych polskich. Sześœćdziesięcioletni król Władysław Jagiełło, jego najbliższe otoczenie i mała straż przyboczna (60 kopii), stanęli na wzgórzu, poza szeregami walczących; stąd król dowodził bitwą, nie brał osobiśœcie udziału w walce. Dla króla przygotowano też szybkie konie rozstawne, aby - jak pisze Długosz - uszedł dzięki nim niebezpieczeństwa w razie przewagi nieprzyjaciela. Jego samego bowiem uznano za wartego dziesięciu tysięcy rycerzy.



Pod naporem ciężkiej jazdy krzyżackiej duża cz궜ć oddziałów prawego skrzydła zmuszona została do odwrotu, a wreszcie ucieczki. Tylko trzy chorągwie smoleńskie - dowodzone przez brata Jagiełły, księcia Semena -Lingwena Olgierdowicza - nie ustąpiły i po przebiciu się przez wrogie szyki połączyły się z wojskiem polskim. Za uciekającymi oddziałami litewsko-rusko-tatarskimi ruszyły w pośœcig wojska zakonne, osłabiając w ten sposób na pewien czas siły główne, pozostałe na polu bitwy.

Grunwald

Tymczasem po załamaniu się skrzydła litewsko-ruskiego ciężar walki przeniósł się na lewe skrzydło armii królewskiej. Tutaj między rycerstwem polskim a krzyżackim zacięta walka trwała kilka godzin. Obie strony. wprowadzały do walki nowe chorągwie. Sam Ulryk von Jungingen, prowadził szarżę rycerstwa zakonnego w głąb szyków polskich. W pewnej chwili uderzenie krzyżackie dotarło do najsilniejszej chorągwi polskiej - rycerstwa ziemi krakowskiej. Niesiony nad nim przez chorążego krakowskiego Marcina z Wrocimowic wielki sztandar Królestwa "ze znakiem orła białego" pada na ziemię. Był to moment krytyczny i zwrotny bitwy.

Krzyżacy, pewni już zwycięstwa,, zaczynają śœpiewać bojową pieśœń triumfu Christ ist erstanden (Chrystus zmartwychwstał jest). Jednakże jak pisze Długosz: najbardziej zaprawieni w bojach rycerze i weterani podnieśœli ją (chorągwie Królestwa) natychmiast i umieśœcili na swoim miejscu, nie dopuszczając do jej zniszczenia.



Król wówczas - na widok zachwiania się szyków polskich - skierował do walki nowe odwody, które wzmocniły walczące oddziały polskie. Sytuację więc uratowała przezorna taktyka Jagiełły, który w odpowiedniej chwili rzucił śœwieże siły na pole bitwy. Ten kontratak Polaków załamał uderzenie wojsk zakonu. Nie pomógł powrót na pole bitwy tych chorągwi krzyżackich, które brały udział w pośœcigu za wojskami litewsko-rusko-tatarskimi. Przewaga Polaków stawała się wyraźna. Zmęczeni wielogodzinnym bojem rycerze niemieccy bronili się tylko lub ustępowali. Wtedy wielki mistrz Uiryk von Jungingen ruszył raz jeszcze do ataku na czele nie walczących dotąd piętnastu lub szesnastu chorągwi; zamierzał uderzyć na skrzydło głównych sił polskich. Był to manewr zaskakujący, przeprowadzony dużymi siłami, stanowiącymi prawie jedną trzecią całej armii zakonnej. Jednakże atak ten nie powiódł się. Jagiełło nie dał się zaskoczyć. Chorągwie krzyżackie, prowadzone przez wielkiego mistrza, zostały w rejonie Stębarka powstrzymane, okrążone i pobite przez stojącą jeszcze w odwodzie cz궜ć jazdy polskiej, wspieranej przez piechotę i wracające do walki oddziały litewsko-ruskie.



I chociaż wrogowie przez jakiśœ czas stawiali opór - pisał Długosz - w końcu jednak otoczeni zewsząd mnóstwem wojska królewskiego zostali wycięci w pień i niemal wszystkie oddziały walczące w szesnastu chorągwiach wyginęły lub dostały się do niewoli. Równocześœnie oddziały polskie walczące na lewym skrzydle zmusiły jazdę krzyżacką do odwrotu i ucieczki.



Ostatnia faza bitwy rozegrała się w obozie krzyżackim, położonym niedaleko wsi Grunwald, w którym wielu rycerzy, zbiegłych z pola bitwy, próbowało się schronić. Obozu broniła krzyżacka piechota i artyleria. Istniała zatem jakaśœ szansa ocalenia i wycofania się. Kronika konfliktu podaje, iż:

Liczni wrogowie widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujśœć śœmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani wszyscy w paszczy miecza poginęli. W owym zaśœ miejscu poległych stwierdzono więcej niźli na całym pobojowisku. Obóz krzyżacki został zdobyty przez wojska królewskie - głównie przez chłopską piechotę polską i litewsko-ruską, a nakazany przez króla pośœcig za niedobitkami armii krzyżackiej trwał aż do nocy.



GrunwaldKlęska zakonu na polach grunwaldzkich - 15 lipca 1410 roku - była totalna. Poległo po stronie krzyżackiej - jak obliczał A. Nadolski - około 8 tysięcy ludzi, a około 14 tysięcy walczących zostało pojmanych w niewolę. Zginęli rycerską śœmiercią na polu walki wielki mistrz Uryk von Jungingen i cała niemal starszyzna zakonna Z pola bitwy zdołał umknąć wielki szpitalnik Werner von Tettinger, komtur Elbląga.

Tak krwawy pogrom dostojników i starszyzny krzyżackiej był zjawiskiem rzadkim w śœredniowiecznych bitwach, w których zwykle zwycięzcy - w nadziei okupu - brali nieprzyjaciół do niewoli.

Zwycięstwo pod Grunwaldem było triumfem króla polskiego. Potęga polityczna i militarna zakonu krzyżackiego została złamana.



Klęska grunwaldzka spowodowała znaczne pogorszenie sytuacji wewnętrznej państwa zakonnego. Straty w ludziach zmusiły krzyżaków do korzystania z wojsk najemnych, co powiększało wydatki i pogarszało sytuację finansową zakonu. Wzrosła opozycja "stanów pruskich" - to jest rycerstwa i miast pruskich przeciw rządom krzyżackim.



Pierwszy pokój toruński (1411)



Celem wyprawy wojsk polsko-litewskich był potężny zamek w Malborku - siedziba wielkiego mistrza krzyżackiego i serce zakonu. Armia królewska zatem w dwa dni po stoczeniu bitwy (takie obozowanie zwycięzcy na polu bitwy zgodne było ze śœredniowiecznym obyczajem wojennym) ruszyła 17 lipca szerokim frontem w kierunku Malborka. Wojska polsko-litewskie po drodze nie napotkały oporu. Krzyżackie zamki i miasta poddawały się Jagiełłę. Zamek w Dzierzgoniu (Christburg) załoga krzyżacka opuśœciła w popłochu. Polacy zastali tu nawet - jak pisze Długosz - "kuchnie z rozpalonym ogniskiem" i stoły przygotowane do posiłku. W Elblągu mieszczanie wysłali do zbliżającego się króla posłów, poddali mu miasto i zamek, z którego sami wypędzili krzyżacką załogę. Tak samo uczynili mieszczanie w Toruniu. Zamek w Ostródzie zaśœ zajął rycerz pruski Mikołaj z Durąga (Ciaus von Doringe), który (...) wygnał braci zakonnych, zabrał im wszystko i trzymał zamek i miasto dla króla polskiego.



Duża cz궜ć kraju zdumiewająco szybko znalazła się w rękach Władysława Jagiełły. Wielu braci zakonnych uciekło z Prus zabierając pieniądze i kosztownośœci, rozgłaszając przy tym o nieszcz궜ciu jakie spotkało zakon. Nawet biskupi Prus krzyżackich poddali się po klęsce grunwaldzkiej władzy polskiego króla. Jeden z kronikarzy krzyżackich pisał wówczas:

Rycerze i słudzy, i największe miasta kraju - wszyscy zwrócili się na stronę króla i wyrzucali braci, którzy jeszcze pozostali, z domów i oddawali ich królowi, i przysięgali mu wszyscy poddaństwo i wiernośœć.

Zwycięski król obdarzył wielkie miasta państwa zakonnego - Gdańsk, Elbląg, Toruń i Brunsberga (Braniewo) - nadaniami terytorialnymi i przywilejami, które dały im większe swobody wewnętrzne.



Tylko silne zamki krzyżackie, dobrze zaopatrzone i obsadzone liczniejszą załogą - jak Malbork i Radzyń Chełmiński, Człuchów i Chojnice, a na wschodzie Bałga, Królewiec, Pokarmin (Brandenburg) i Ragneta - nie poddały się Jagielle. Zamki w ŒŚwieciu i Gdańsku pozostały w rękach krzyżackich, choć leżące obok nich miasta przyjęły załogi królewskie i uznały władzę króla polskiego.



25 lipca stanęła zwycięska armia polsko-litewska pod Malborkiem. Powitały ją zamknięte bramy zamku i załoga gotowa do obrony twierdzy. Na jej czele stanął komtur ze ŒŚwiecia, Henryk von Plauen, który ogłosił się namiestnikiem wielkiego mistrza.



Malbork był twierdzą potężną, miał liczną i dobrze uzbrojoną załogę (około 2000-2500 zbrojnych, a ponadto służbę i obsługę rzemieśœlniczą) i, co nie mniej ważne, był dobrze zaopatrzony.

Być może, iż Jagiełło początkowo nie miał zamiaru zdobywać Malborka. Może spodziewał się zawrzeć tu tylko korzystny dla Polski i Litwy pokój z zakonem krzyżackim? Jednakże próby rokowań z Henrykiem von Plauen nie powiodły się. Kilkutygodniowe oblężenie Malborka przez wojska polsko-litewskie (od 25 lipca do 19 wrześœnia 1410 roku) również nie było sukcesem. Krzyżacy bowiem - po szoku spowodowanym klęską grunwaldzką, śœmiercią wielkiego mistrza i dostojników zakonu - szybko zorganizowali zagrożonemu państwu zakonnemu pomoc. Z zachodu ruszyły do Prus nowe oddziały wojsk zaciężnych, zwerbowanych przez krajowego mistrza niemieckiego i rycerskie poczty "gośœci" zakonu. Marszałek inflanckiej gałęzi zakonu, Bern von Hevelmann, wkroczył do Prus z nowymi oddziałami wojsk krzyżackich. Pomoc zakonowi obiecał król węgierski, Zygmunt Luksemburski, a jego brat czeski król Wacław IV pożyczył krzyżakom dużą sumę pieniędzy na werbunek oddziałów zaciężnych. Sytuacja polityczna i militarna zmieniła się więc na korzyśœć zakonu dośœć szybko.



GrunwaldZdawali sobie z tej zmiany sprawę Jagiełło i Witold, oraz dowództwo armii polsko-litewskiej. Przeciąganie oblężenia Malborka groziło buntem nieopłacanych zaciężnych, dezercją pospolitego ruszenia rycerstwa polskiego i litewskiego, lub nadejśœciem odsieczy krzyżackiej. Postanowiono więc odstąpić od oblegania Malborka i wycofać wojska do ich krajów ojczystych. Przed 18 wrześœnia odeszły wojska litewsko-ruskie Witolda. Ubezpieczało je przez pewien czas kilka chorągwi polskich. Potem wycofali się książęta mazowieccy - Siemowit płocki i Janusz, książę Czerski i warszawski. Zaśœ 19 wrześœnia rozpoczęła odwrót armia polska.



W zdobytych zamkach krzyżackich i miastach, które poddały się królowi, pozostawił Jagiełło polskie załogi. W czasie odwrotu armia polska zajęła zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim. Kiedy wojsko stanęło na terytorium polskim armia została rozwiązana, poczty rycerskie powróciły do domów.



Jesień tego roku (1410) przyniosła dalszą poprawę sytuacji militarnej krzyżaków. Zakon odzyskiwał zamki i miasta, które poddały się Jagiełłę. Wojska inflanckie, wspomagane oddziałami komturów Ragnety i Bałgi, opanowały Warmię, zdobyły zamek i miasto Elbląg, odzyskały zamki Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej prócz Radzynia, Brodnicy i Torunia. Dwa miasta pomorskie - Gdańsk i Toruń - nie wpuśœciły załóg krzyżackich i zachowały neutralnośœć. Wielu poddanych zakonu jednak okazywało teraz gorliwie dowody swej wiernośœci krzyżakom.



W tym czasie (9 listopada 1410 r.) kapituła zakonna, obradująca w Malborku z udziałem krajowego mistrza niemieckiego i mistrza inflanckiego, dokonała wyboru wielkiego mistrza. Został nim Henryk von Plauen, dowódca obrony Malborka.

Grunwald

Król Władysław Jagiełło tymczasem, zebrawszy kilka tysięcy zbrojnych, przebywał z wojskiem na Kujawach, śœledząc z pogranicza ruchy nieprzyjaciela. Polacy niszczyli pogranicze krzyżackie, stoczyli też kilka bitew z wojskami zakonu. Jedną z większych była bitwa rozegrana 10 października 1410 roku pod Koronowem (dokładnie pod wsią Łącko) nad dolną Brdą. Tutaj grupa wojska polskiego - licząca około dwóch tysięcy zbrojnych, dowodzona przez Sędziwoja z Ostroroga i Piotra Niedźwiedzkiego - rozbiła ponad czterotysięczną armię krzyżacką, składającą się z zaciężnych i gośœci z Rzeszy. Dowódca tej armii, Michał Kuchmeister von Sternberg, krzyżacki wójt Nowej Marchii i późniejszy wielki mistrz, dostał się do niewoli razem z wieloma znakomitymi rycerzami. Zwycięstwo to zmniejszyło o jedną trzecią siły militarne zakonu i uniemożliwiło połączenie się wojsk krzyżackich.



Zniechęciło także rycerzy zachodnich do udzielania pomocy zakonowi; krzyżacy stracili chęć do walki w otwartym polu z jazdą polską.



Obie strony wyczerpane już były przedłużającymi się działaniami wojennymi. W końcu 1410 lub w początkach 1411 roku południowe pogranicze Polski, w okolicach Sącza spustoszyły wojska węgierskie Zygmunta Luksemburskiego, sprzymierzeńca krzyżaków. Wypad wojsk węgierskich był raczej niegroźny i nie zmienił sytuacji militarnej. Było to już w czasie rozejmu, jaki zawarł Jagiełło z zakonem na prośœbę wielkiego mistrza Henryka von Plauen.



Po wygaśœnięciu rozejmu i pertraktacjach trwających kilkanaśœcie dni l lutego 1411 roku w Toruniu zawarty został traktat pokojowy polsko-krzyżacki. Na mocy postanowień traktatu toruńskiego Żmudź - a o tę ziemię rozpoczęła się "wielka wojna" - została przyznana Litwie na czas życia Jagiełły i Witolda, zaśœ Ziemia Dobrzyńska wracała do Polski. Zakon ponadto zobowiązał się wypłacić - jako odszkodowanie za zwolnionych jeńców i zwrot zamków krzyżackich - sto tysięcy kop groszy czeskich. Inne sporne sprawy terytorialne rozstrzygnąć miał sąd arbitrów.



Przy zakonie pozostało Pomorze Gdańskie i Ziemia Chełmińska. Był to pierwszy układ z krzyżakami korzystny dla Polski i Litwy. Zarówno Polska jak i Litwa uzyskały to wszystko, co było celem wojny: spełnione zostały bowiem żądania Jagiełły przedstawione pośœrednikom węgierskim 5 lipca 1410 roku. Wreszcie pokój toruński nie był końcem, lecz początkiem drogi prowadzącej do odzyskania dostępu Polski do morza i złamania potęgi państwa krzyżackiego.





Program Grunwaldu 2009



Program Dni Grunwaldu 2009 znajdziecie Państwo na stronie gminy Grunwald

http://www.grunwald.info.pl/bitwa.php



PROGRAM GRUNWALDU 2009

To co będzie się działo w obozie odtwórców historycznych („rycerzy”)



15.07.2009 – ŒŚRODA

Rozpoczęcie warsztatów "Płomieni i ognia oraz sztuk cyrkowych"

Rozpoczęcie warsztatów czarnoprochowych - Andrzej Kubowicz

Rozpoczęcie warsztatów tańców dawnych

10.00 - Turniej piłki śœredniowiecznej Grundial 2009 (Mistrzostwa Europy 2009)



16.07.2009 – CZWARTEK

11.00 – 14.00 Turniej Gier Planszowych

16.00 – 18.00 Próby - chorągwie piesze

16.00 – 17.00 Turniej Bojowy Martina – Panie

17.00 – 21.00 Turniej Bojowy Martina – Eliminacje Panowie

18.00 rozpoczęcie warsztatów chorału gregoriańskiego w kaplicy polowej - Polowym Oratorium Najśœwiętszej Marii Panny - znajdującej się w centralnej cz궜ci obozu Chorągwi Wielkiego Mistrza.

17.30 - 19.30 Próby konni



17.07.2009 – PIĄTEK

10.00 – 12.00 Próby konni (od 11.00 WM i Kraków)

10.00 – Bojowy Turniej Drużynowy

14.00 - "Grunwaldzkie wici" – rozpoczęcie, prezentacja uczestników, wręczenie glejtów.

15.00 – Msza ŒŚwięta w rycie Trydenckim w oprawie śœredniowiecznej – obóz Wielkiego Mistrza

15.00 – 16.30 Turniej Bojowy Martina – Finał Panowie

17.00 - Próba generalna dla wszystkich chorągwi

18.00 – 22.00 – Wieczór muzyki dawnej (scena przy obozie rycerskim)

Scandicus

White Garden

?

22.00 - Wspólny pokaz uczestników warsztatów "Flames of the night”

22.30 - V Festival "Flames of the night"



18.07.2009 – SOBOTA

10:00 Msza De Divisione Apostolorum (ten sam formularz co w 1410!)- Msza śœw. trydencka w oprawie śœredniowiecznej

11.30 - Apel Grunwaldzki

13.00 – Zbiórka i wyjśœcie na pole bitwy

14.00 - Inscenizacja "Bitwy pod Grunwaldem"

15.00 - Rozpoczyna się piknik "Lata z Radiem" - "Szlacheckie Lato z Radiem" w programie min koncert Jacka Kowalskiego z zespołem Klub ŒŚw. Ludwika

17.00 - Melle



19.07.2009 – NIEDZIELA

10:00 Msza śœw. według formularza z niedzieli- Msza śœw. trydencka w oprawie śœredniowiecznej

14.00 - IV Grunwaldzki Turniej Konny

Gonitwy sprawnośœciowe.

Boghurt,- walki bezpośœrednie na maczugi.

Wspólny pokaz uczestników warsztatów sztuk kuglarskich

Joust – walki bezpośœrednie na kopie
 
 
drFaustus 
komendant zgrupowania



Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 10230
Skąd: Piękny kraj!
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 23:43   

Nie byłem jeszcze tam na inscenizacji :cry:

Wygląda okazale!
 
 
general 
komendant plutonu



Wiek: 38
Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 1395
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 00:18   

No ja powiem że dopadł mnie :shock:
 
 
Szeregowy
zastępca komendanta plutonu



Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 980
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 06:33   

Byłem już 6 razy. Polecam Wam tą inscenizację, warto się wybrać. W tym roku oczywiśœcie też będę, bo to już dla mnie tradycja, że Grunwald trzeba zaliczyć. Są problemy z dojazdem i powrotem , bo tłok niesamowity, ale i tak warto się wybrać :D .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Kopiowanie wszelkich treści zawartych na forum bez zgody administracji i autorów tematów/postów zabronione!

Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy - są one własnością ich autorów.